„Na szczęście nic sobie jeszcze nie zrobił”, mówi do siebie nauczycielka

Postanawia zignorować jego zachowanie, a Marek wciąż się buja. Mija dziesięć minut. Nagle chłopiec traci równowagę i nieomal upada, jednak w ostatniej chwili udaje mu się uchwycić ławki.
Wydaje mi się, że to niebezpieczne – zwraca się do niego nauczycielka. – Obawiam się, że możesz sobie zrobić krzywdę. Wolałabym, abyś przybrał normalną pozycję na krześle. Będę uważać – zapewnia Marek. Wiem, że będziesz – odpowiada nauczycielka. – Jednak wypadki zdarzają się nawet wtedy, gdy jesteś ostrożny, a ja nie chciałabym widzieć, jak upadasz. Usiądź tak, jak należy, dobrze? – Czeka, aż chłopiec jej posłucha, po czym wraca do lekcji, zadowolona, że została zrozumiana.
Już po chwili Marek ponownie rozpoczyna sprawdzanie, jak daleko może się posunąć. Tym razem opiera swoje nogi na drążkach ławki, aby zachować większą równowagę w czasie bujania. Gdy zauważa to nauczycielka, ogarnia ją frustracja.

Witam, mam na imię Ambrozja i bardzo się cieszę, że trafiłeś na mojego bloga. Poruszane tutaj tematy na pewno Cię zainteresują, więc już teraz serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
error: Content is protected !!