Prośby i pochlebstwa

Jest czas na przekąskę i czteroletni Jurek postanawia rozbawić swoich kolegów, plując czekoladowym budyniem na stolik. Och! Obrzydliwe! – reaguje dziewczynka siedząca obok niego, jednak chłopiec nie przestaje. Plusk. Jego ślina znowu ląduje na stoliku. Interweniuje przedszkolanka. Ależ Jurku – zwraca się do niego – to nieładnie tak jeść. Dzieci myślą, że jesteś obrzydliwy. Pokaż, że potrafisz jeść jak duży chłopiec. – Ledwo zdążyła to powiedzieć, gdy następne plwociny lądują na stole. Plusk. Chłopiec uśmiecha się psotnie. No dobrze, Jurku, pobawiłeś się trochę. A teraz już jedz tak jak należy, dobrze? – prosi przedszkolanka. Jednak chłopiec dobrze się bawi. Pluje jeszcze dwa razy. – Zazwyczaj tak dobrze zachowujesz się przy stole – próbuje przedszkolanka. – Wszystkim nam byłoby lepiej, gdybyś przestał. Czy Jurek usłyszał od przedszkolanki, że oczekuje i wymaga, aby przestał? Nie. Usłyszał liczne prośby i pochlebstwa oraz komunikat, że byłoby miło, gdyby przestał. Chłopiec zaś uważa, że będzie miło, jeśli nie przestanie. Jeżeli nauczycielka chłopca naprawdę chce, aby przestał, musi wyraźnie powiedzieć „stop” i zabrać budyń, jeśli dziecko się do tego zakazu nie zastosuje. Bez jasnego sygnału szanse na to, że zaprzestanie swojej zabawy, są nikłe.

Witam, mam na imię Ambrozja i bardzo się cieszę, że trafiłeś na mojego bloga. Poruszane tutaj tematy na pewno Cię zainteresują, więc już teraz serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
error: Content is protected !!