Zasady bardzo restrykcyjne

Ci, którzy korzystają z modelu restrykcyjnego, używają w nauczaniu swoich zasad zarówno słów, jak i czynów, jednak efekt ich nauki często jest odwrotny do zamierzonego. Doświadczył tego pan Budnik, gdy próbował rozwiązać problem z jednym ze swoich szóstoklasistów. Pan Budnik pisze właśnie na tablicy objaśnienia do następnego zadania z literatury, gdy gdzieś ze środka klasy dobiega go jakiś stukot. Odwraca się i widzi, że kilku uczniów patrzy na Karola, siedzącego w niedbałej pozycji. Karolu, zachowujesz się niekulturalnie – zwraca się do niego nauczyciel. Ale to nie ja – odpowiada chłopak. Nie kłam! Teraz siedź już cicho i uważaj. Jeżeli usłyszę jeszcze jakieś hałasy, to następną przerwę spędzisz w ławce. Co za głupek – mamrocze pod nosem Karol. Co to miało znaczyć, Karolu? – pyta poirytowany nauczyciel. – Czy mógłbyś powiedzieć to trochę głośniej, aby usłyszała cała klasa? Ja niczego nie powiedziałem – broni się uczeń. Słyszałem, że coś mówiłeś – oskarża pan Budnik. – Cokolwiek to było, jestem pewien, że było niegrzeczne. W takim razie najbliższą przerwę spędzisz w ławce. Przez swój niewyparzony język znowu masz kłopoty.

Witam, mam na imię Ambrozja i bardzo się cieszę, że trafiłeś na mojego bloga. Poruszane tutaj tematy na pewno Cię zainteresują, więc już teraz serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
error: Content is protected !!